Dla najlepszej czytelniczki Herkules
~Daphne
Śniadanie było boskie. Cztery rodzaje płatków na mleko, różne sery i wędliny, chleb jasny oraz ciemny po prostu full wypas. Usiadłam przy stole, który znajdował się w samym środku. Z czasem dosiadły się inne osoby. Pierwsza była dziewczyna o imieniu Savannah. Miała takie piękne, długie, kasztanowe włosy. Następnie dosiadł się Artur. Muszę przyznać, że od razu widać było wokół niego aurę siły. Ostatni przyszedł James. Nie był może taki silny jak Artur, ale na pewno bardzo inteligentny. Od razu staliśmy się przyjaciółmi. Po śniadaniu poszliśmy do auli na drugim piętrze. Usiedliśmy w pierwszym rzędzie. Sala była bardzo przestronna wzorowana na greckich amfiteatrach. Chwilę później przyszli inni, czyli pozostali nowicjusze i dyrektorka.
-Witajcie! Proszę usiąść!- krzyknęła.
Podeszła do mównicy z mikrofonem i zaczęła przemawiać.
-Mam wam wytłumaczyć dlaczego tu jesteście- zaczęła.- Więc mówiąc prosto z mostu wszystkie mity greckie, "Iliada"Odysejpjj oraz wszyscy bogowie greccy istnieją naprawdę. Was wybrano ze względu na wasze pochodzenie z tamtego okresu i talenty. Każdy z bogów na specjalnej ceremoni wybierze dwóch nowicjuszy i utworzy wokół nich krąg światła i ta dwójka stoczy od razu walkę na śmierć i życie. Zwycięzca staje się synem lub córką danego boga i będzie mieć specjalne moce. Ponadto zwycięzcy mogą uzyskać dodatkowego boskiego opiekuna.- wytłumaczyła.- Pierwszy rok będziecie się uczyć podstaw, drugi polega na opanowaniu sztuki walki wszelką bronią, w trzecim nauczycie się panować nad swoimi darami, a w czwartym nauczycie się jak przystosować się do innych ze swoimi mocami- ciągnęła.- Ceremonia odbędzie się jutro po śniadaniu, a najbliższy tydzień jest wolny od zajęć. I jeszcze jedno. Po uznaniu przez boga wasz wygląd zewnętrzny też się zmieni. Dziękuję za wysłuchanie mnie! Powodzenia jutro! Stroje na jutrzejszą ceremonię są w waszych pokojach- skończyła.
Osłupiali siedzieliśmy jeszcze przez pięć minut na swoich miejscach. Wstałam pierwsza, a za mną Savannah, Artur i James. Poszliśmy od razu do swoich pokojów. Musieliśmy to przemyśleć. Na łóżku leżała piękna, grecka toga z pozłacanym paskiem i skórzanymi sandałkami. Położyłam te rzeczy na krześle i zaczęłam czytać moją ulubioną książkę na łóżku. Dzień minął bardzo szybko: obiad, czytanie, wieczorna toaleta i sen. Przez resztę dnia żaden nowicjusz już się nie odezwał. Wszyscy musieliśmy to w całości przetrawić, a do tego dochodził jeszcze stres przed jutrem. Ciekawe kto mnie jutro wybierze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz