piątek, 7 sierpnia 2015

Rozdział 11 "Uczucia"

Dla wytrwałych czytelników ~ Daphne Droga była okropna. Tylu schodów w tak krótkim czasie nie przeszedł chyba żaden człowiek o kulach. W końcu jednak dotarłam na miejsce. Ogród był prześliczny. Krzewy różane, wierzby płaczące, kwiaty, fontanna z rzeźbą przedstawiającą Hestię i marmurowa ławeczka idealnie komponowały się ze sobą. James już na mnie czekał. Usiadłam przy nim i wtedy zalało mnie złote światło, a nade mną świecił holograficzny znak łuk w świetle słońca. Wtedy zrozumiałam, że mam patrona, a jest nim Apollo. Wtedy odezwał się James. - Chyba mój ojciec popiera tę decyzję jaką podjąłem- powiedział.- Pewnie uważasz, że bycie córką Artemidy to normalna rzecz, ale tak nie jest. Ona NIGDY nie miała córki. Zrobiła tak bo twoja rodzina ma wspaniałe korzenie. Twój ojciec był synem Nike co też jest rzadkie i pochodził ze Sparty. Przodkowie ze strony twojej matki są z Ilionu czyli Troji. Nie powinnaś istnieć bo Grecja nie zadaje się z trojańczykami od czasów wojny. No i zbzbliża się wojna. Nie wiemy jaka, ale chyba ważna widząc to bbłogosławiestwo. Ale nie to chciałam ci koniecznie powiedzieć- zakomunikował i ukląkł przede mną.- Chciałem cię spytać czy mimo wszystko zostaniesz moją dziewczyną. Zaniemówiłam. Oczywiście, że chciałam, ale za bardzo wstydziłam się mu powiedzieć, że go kocham. -Tak zostanę twoją dziewczyną- odpowiedziałam. Uniusł mnie wysoko i razem śmieliśmy się z niczego i płakaliśmy ze szczęścia. Wtedy zalał go oślepiający srebrny blask, a nad nim uwidocznił się znak Artemidy. Teraz i on miał patrona. Oboje się zgodzili. Tylko jak to powiedzieć śmiertelnym rodzicom? Coś będziemy musieli wymyśleć. Kolejny rozdział będzie albo 09.08 albo 10.08 Pamiętajcie, że komentarze z krytyką lub z zachwytem nad tym rozdziałem są motywujące ~ Daphne

2 komentarze:

  1. Piszesz dobrze ;D
    Wspaniały pomysł z tą akademią, bardzo oryginalny ;)
    Ten rozdział właściwie mi się podoba, bo lubię romantyczne scenki :)

    Brakuje mi opisów emocji i rozmów pomiędzy bohaterami. Jest w akademii i właściwie wszystko co robiła ominęłaś. Nie wiadomo co ona właściwie przez ten cały semestr robiła. Powinnaś opisać przynajmniej kilka całych dni, co robiła w czasie wolnym od zajęć, o czym i z kim rozmawiała. Jakieś sprzeczki z przyjaciółmi. Jak się zacieśniała więź między nimi.
    Bo tutaj są przyjaciółmi, a potem ona i James są w związku. Nie wiemy przecież co,przez tyle czasu się z nimi działo, jak zbliżali się do siebie.
    Tego wszystkiego brakuje mi na tym blogu, ale masz talent i go rozwijaj.

    Mam nadzieję, że nie będziesz na mnie zła za tą krytykę, bo ja ci nie chcę robić przykrości tylko pokazać co możesz zmienić ;)
    Pozdrawiam i życzę morza weny :)
    Ps. Kiedy next?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem kiedy next bo jestem w sanatorium a za komentarz szczerze dziękuję mam nadzieję że będzie ich więcej

      Usuń